Korzystanie z tej witryny oznacza wyrażenie zgody na wykorzystanie plików cookies.
Więcej informacji możesz znaleźć w naszej Polityce prywatności.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu

Aktualności

Czarodziejskie fletnie   Data: 29 maj 2012
Pewien Indianin miał spore pole położone wysoko w górach. Chodził tam codziennie, a w czasie gdy pracował, słyszał wciąż dziwne dźwięki: jakby ktoś grał na flecie...

Pewien Indianin miał spore pole położone wysoko w górach. Chodził tam codziennie, a w czasie gdy pracował, słyszał wciąż dziwne dźwięki: jakby ktoś grał na flecie. Nie dawało mu to sokoju, poza nim samym nikt tam nie bywał, skąd więc ta muzyka? Wreszcie któregoś razu ruszył w kierunku skąd dobiegały dźwięki. Znalazł leżący na ziemi flet. To wiatr na nim grał. Podniósł instrument, obejrzał go, a potem położył dokładnie tak jak znalazł. Jednak flet już nigdy więcej nie zabrzmiał...

Rozrzucone szczątki ludzkie i zwierzęce, rozwłóczone bandaże mumii oraz resztki ceramiki, wskutek ponad stuletniej działalności rabusiów tworzą nieodłączny element pejzażu pustyni Nazca. Jednak to właśnie grający na fletach wiatr, przyczynił się do odkrycia podczas prac wykopaliskowych w centrum ceremionalnym Cahuachi w 1995 r. ogromnych rozmiarów fletni. Niektóre odnalezione instrumenty osiągały ponad 80 cm długości (największy 87, najmniejszy 60 cm).Egzemplarzy o takiej wielkości nie odnaleziono nigdzie indziej na świecie. Wszystkie wykonane były z ceramiki.

Niegdyś podczas odbywających się tu ceremonii, fletnie wraz z innymi naczyniami były rytualnie tłuczone, potem wraz z pozostałościami ofiarnymi służyły jako gruz wrzucany do palenisk w trakcie kolejnych przebudowań murów świątynnych.

Budowniczowie instrumentów z Cahuachi szczególną uwagę zwracali na jakość brzmienia, dlatego piszczałki wyróżniała wyjątkowa gładkość wnętrza. Ich dźwięk pojawiający się podczas uroczystości w centrum Ceremonialnym musiał być idealny, precyzyjny i czysty, podobnie jak idealne w swej precyzji były wyszywane dla centrum tkaniny. Ta niezwykła precyzja świadczy o ogromnych umiejętnościach i wielkim doświadczeniu budowniczych instrumentów (dokładne przewidywanie stopnia kurczenia sie ceramiki podczas wypału).

Fletnia ma strój stały czyli dźwięku poszczególnych piszczałek nie można zmieniać. Im dłuższa piszczałka tym dźwięk jest niższy. Im niższe częstotliwości tym większy jest możliwy zasięg fal. Dla centrum ogromne znaczenie miała dobra słyszalność dźwięków w dalekim zasięgu. Podczas prac wykopaliskowych przeprowadzono mały eksperyment.

Okazało się że u stóp piramidy, dźwięk fletni na której grano blisko kilometr dalej, słyszalny był tak doskonale, że stworzył złudne wrażenie, jakby grający znajdował się bardzo blisko.

Doświadczenie wywołano również niespodziewane skutki. Następnego dnia spadł deszcz, oddalone o 30km miasto Nazca, nawiedziła niespotykanych romiarów ulewa a miesiąc później miasto to dotknęło silne trzęsienie ziemi. Czy to przypadek? Czy rekonstruując fletnie i wydobywając dźwięki z instrumentów, którym poprzez symboliczne "złamanie" nakazano wieczne milczenie zakłócono ustalony pporządek? Czy łączenie dźwięków fletni z mocą piramid było zakazane?

Odpowiedzi należy doszukiwać się w legendach ludowych i tradycjach górali andyjskich. W wierzeniach tych wiele instrumentów muzycznych zwłaszcza dętych-fletowych, ma ścisłe powiązanie z deszczem, co przejawia się używaniem ich w porze deszczowej i kategorycznym zakazem stosowania ich w porze suchej, w obawie przed skutkami wprowadzenia nieporządku do ustalonego rytmu.

Nawiązując jeszcze do tradycji i wierzeń-muzykanci andyjscy wciąż poszukują dobrych dźwięków i inspiracji udając się przed ważnymi świętami nad wodę lub w pobliże skał. Miejsca te w/g miejscowych legeng odwiedzane są przez "wodne" i "wietrzne" byty, od których ten kto umie się wsłuchać, może nauczyć się pięknej i co ważniejsze odpowiednej muzyki.

I choć dźwięk jest nietrwały i ulotny, my sięgamy po niego poprzez stulecia. Dźwięk nie jest on się dzieje, podstawowym jego wymiarem jest czas a wyobrażenie sobie w jaki sposób odbywała się ta muzyka jest czymś bezcennym.

  

Prawa autorskie zastrzeżone zgodnie z ustawą z dn. 4.II.1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Statystyka:
Przeglądano: 16113
Ilość komentarzy: 0
Napisz recenzję Dalej
Newsletter